Postaram się odpowiedzieć na najbardziej drażliwe pytane związane z paleniem cygar. Mianowicie „Czy cygara kubańskie są najlepsze?”. Z pewnością większość Polaków uważa, że tak. Wielu aficionados zaczyna swoje przygody ze światem tytoniu od zapalenia produktu „Hecho en Cuba”.  Jednakże mamy na polskim rynku znakomity wybór świetnych cygar z Hondurasu, Nikaragui, czy Dominikany.

 

Aging Room Havao

 
Kiedyś, w czasach przed rewolucją kubańską, cygara pochodzące z tej wyspy były bezwzględnie najlepsze na świecie. Objęcie władzy przez reżim komunistyczny spowodowało, że większość właścicieli fabryk produkujących cygara została zmuszona do ucieczki z Kuby. Wywieźli Oni część swoich majątków oraz ogromny skarb – najlepsze nasiona tytoniu i swoją wiedzę. W niedługim czasie zaczęli zakładać plantacje w krajach, gdzie znaleźli odpowiednie warunki pod uprawy, uczyć pracowników sztuki zwijania cygar i budować infrastrukturę pod obróbkę i dystrybucję produktów tytoniowych. Efektem tych starań jest ogromna różnorodność cygar przewyższających cygara kubańskie jakością wykonania i smakiem. W Polsce można bez problemu sięgnąć na najwyższą półkę po najlepsze niekubańskie cygara nie wydając więcej niż 20-30 złotych.
Decydując się na zakup cygara kubańskiego ze średniej półki trzeba zapłacić prawie dwa razy więcej. Dodatkowo, komunistyczna specyfika, niezapewniająca sprawnego systemu produkcji, czy kontroli jakości sprawia, że kupując pudło cygar kubańskich możemy boleśnie przekonać się, że połowa z nich będzie nie do palenia (choćby ze względu na zbyt ciasny ciąg). Mi osobiście zdarzyło się Montecristo no.2, które po prostu się rozwinęło i nie pozostało nic innego, jak cygaro wyrzucić. Rząd kubański, chcąc aby do kasy państwa wpłynęło jak najwięcej pieniędzy naciska przemysł cygarowy, aby produkował jak najwięcej. Przez to zdarza się, że do cygar trafia niedojrzały, młody tytoń. Jeżeli trafi nam się pudło takich cygar, to nie pozostaje nic innego, jak tylko zapłakać i przeboleć stratę.

 

Punch d'oro no.2 edition limitada 2013 2

 
Przy wszystkich tych wadach, Havany mają jedną istotną zaletę – potencjał do dojrzewania. Włożone do humidora na kilka, lub nawet kilkanaście lat niebywale zyskują w smaku. Jeżeli zapalimy wyleżakowany, dobry egzemplarz cygara kubańskiego, to może się okazać, że osiągniemy smakowy orgazm. Sam mam jeden humidor zapełniony tylko i wyłącznie Kubą. Nie planuję palić czegokolwiek z niego jeszcze przez jakieś dwa-trzy lata.
Biorąc pod uwagę kapryśną naturę Havan, dużo lepszą cenę i wykonanie cygar z innych krajów, odpowiadam na zadane przy wstępie pytanie: Nie, cygara kubańskie nie są najlepsze. Obecnie produkty z Hondurasu czy Nikaragui często, żeby nie powiedzieć zazwyczaj, przewyższają wytwory kubańskiego rękodzieła. W rankingach typu „top 20 cygar”, królują cygara spoza tej pięknej wyspy. W 2011 roku nagrodę wygrało cygaro Alec Bradley Prensado z Hondurasu.
Jeżeli macie cierpliwość i pieniądze, warto zagospodarować osobny humidor na 25-50 cygar, gdzie potrzymacie dobre Havany przez dekadę (lub dwie) i dopiero po tym czasie zapalicie. Myślę, że warto.

 

Piotr Kwiatkowski